Derby pełne emocji i goli. Zabrakło szczęścia.

W sobotnie popołudnie futsaliści Zawiszy zabrali swoich sympatyków do nieba, do piekła, ponownie do nieba i z powrotem...

Mecz rozpoczęli niezwykle żwawo Zgierzanie, jednak bezlitosną skutecznością wykazali się podopieczni Michała Wyszkowskiego. Pierwsza kontra zakończyła się golem Krystiana Pomykały. Chwilę potem, pod bramką gości najlepiej odnalazł się Wojciech Magnus i na tablicy widniał wynik 2:0.

Ostro za odrabianie strat zabrali się przyjezdni i po kilku minutach, w szeregach obu ekip panowały odmienne nastroje. Trzy szybko zdobyte gole, w tym jedno trafienie samobójcze, podcięły skrzydła Zawiszy WNS Malwee. Końcowe minuty tej odsłony przyniosły jeszcze kolejne dwa gole gościom, którzy trafieniem z przedłużonego rzutu karnego zamknęli pierwszą połowę. Wynik do przerwy: 2:5.

Nie wiadomo w jaki sposób, ale bardzo skutecznie, przemówił do swoich podopiecznych trener Wyszkowski. W drugiej części spotkania Zawisza wyraźnie przeważała. Zgierzanie wciąż byli groźni w kontrataku, jednak zdecydowanie więcej z gry mieli gospodarze.

Dobrą grę udokumentowali bramkami. Wpierw świetną dwójkową akcję przeprowadzili Radowicz z Pomykałą, na koniec której ten pierwszy wszedł z piłką do bramki. 

Kontaktowy gol padł po szybkim wznowieniu w bocznym sektorze. Po wymianie podań z Młynarczykiem na listę strzelców wpisał się Olczak. Remis był na wyciągnięcie ręki. 

Na nacisk Zawiszy, zawodnicy FC10 często odpowiadali faulami. Gdy uzbierali ich sześć, przedłużony rzut karny z miejsca przewinienia na bramkę zamienił niezawodny Pomykała. 

Kiedy wydawało się, że to Zawisza WNS Malwee zdoła przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, niespodziewany cios zadali goście. Po sporym zamieszaniu pod bramką Olejnika, zdobyli gola strzałem z bliskiej odległości.

Na to niestety nie udało się już odpowiedzieć i to FC10 Zgierz zdobyło trzy punkty. Zawisza może czuć po spotkaniu spory niedosyt, jednakże to dyspozycja zawodników w pierwszej połowie nie pozwoliła wywalczyć choćby remisu.

W najbliższą sobotę do Rzgowa przyjedzie zespół KS Futsal Oborniki, obecny lider rozgrywek. Zawodników Zawiszy czeka trudne zadanie, ale z pewnością spróbują powalczyć o zwycięstwo dla siebie i kibiców w hali GOSTiR - bądźcie z nami!